O Nas Tygryskach
Aktualności
Spotkania Koła
Konferencje
Archiwum
Foto Album
Nasi goście
Przyjaciele
Nasz Sponsor
Mapa serwisu
  • Startuj z Tygryskami
Studenckie Koło Naukowe "TYGRYSKI"
 
 
 
mail lista Tygrysków
Chcesz wiedzieć więcej o pracach Koła?
Podaj nam swojego maila
 
sonda Tygryskowa

 

 

 

Program naprawy finansów RP - czyli Tygrys kontra polskie piekiełko...

W Ekonomii nie ma prawd absolutnych. Istnieją pewne modele, pewne wzorce, ale instrumenty te wprowadzone w warunkach realnej gospodarki nie koniecznie muszą dać zamierzone efekty. W modelu bierzemy bowiem pod uwagę pewną ilość zmiennych, w życiu natomiast tych zmiennych jest nieskończenie wiele, co może prowadzić do nieprzewidzianych interakcji i rezultatów kompletnie nie pożądanych. Wnioskujemy stąd (co w swoich pracach podkreśla Frederic Mishkin), iż nie ma w ekonomii uniwersalnych recept, które zastosowane w każdym kraju w każdych realiach dawałyby tak samo zadawalające rezultaty. Każdy program lepszy lub gorszy może w danej sytuacji po prostu "odpalić" lub nie. Skonstruowany przez profesora Grzegorza Kołodkę program naprawy finansów Rzeczypospolitej może mieć wady, ale jedno jest pewne, polskie finanse publiczne potrzebują reform, a w obecnej sytuacji jest on jedynym dostępnym kompleksowym planem działania, który pozwoli Polsce wyjść na prostą i zacząć gonić Europę. Nikt jak dotąd nie przestawił konkurencyjnego programu, a krytyka programu wychodząca od opozycji więcej ma wspólnego z populistycznym mydleniem oczu niż z konstruktywną krytyką... Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, iż polityczna niemoc i typowy dla polski paraliż legislacyjny jak nigdy dotąd mogą się dla nas okazać brzemienne w skutkach...

Polska znajduje się w obecnej sytuacji na rozstaju dróg, w obliczu nadchodzącej integracji z Unią Europejską możemy wszystko stracić lub bardzo wiele zyskać. Człowiekiem, od którego bardzo wiele w tej kwestii będzie zależało jest premier Grzegorz W. Kołodko, który 17 Marca odwiedził nas, by przedstawić nam program Naprawy Finansów RP.

O sile perswazji i profesjonalizmie jaki Tygrys pokazał w trakcie spotkania niech świadczy to, iż autor tego tekstu, który odebrał ekonomiczną edukację niejako w "konkurencyjnym" obozie pod skrzydłami Leszka Balcerowicza szybko odrzucił jakąkolwiek rezerwę w stosunku do wspomnianego programu i porzucił wszelkie wątpliwość jego dotyczące.

Półtorej godziny to zdecydowanie zbyt krótki czas by przedstawić w pełni tak kompleksowy program jaki stał się dziełem Kołodki. Dość wspomnieć, iż pełna jego implementacja prowadziłaby do uchwalenia pakietu 117 ustaw!!! Lecz nawet ta pobieżna prezentacja pozwoliła nam zrozumieć zagrożenia jakie niesie ze sobą wizja nie zrealizowania naprawy finansów RP.

"Tiger" rozpoczął od nakreślenia korzyści jakie będziemy w stanie wyciągnąć z integracji z Unią. Przy wkładzie Polski wynoszącym 31 mld zł (w latach 2004-2006), w zamian Polska może otrzymać 62 mld zł funduszów unijnych. Kluczowym jednak jest tu słowo "może". Tak naprawdę jednak zależy to od nas, od sprawności polskiego aparatu państwowego, a w szczególności obrotności samorządu terytorialnego, który będzie tymi funduszami dysponował oraz dostępnością środków na tzw. wkład własny. Przy skrajnej niewydolności tych struktur oraz finansów państwa możemy, jak podkreślił Kołodko, stać się nawet płatnikiem netto w UE.

W tym miejscu wchodzi plan naprawy finansów. Kluczowym bowiem elementem w strategii premiera jest reforma samorządu terytorialnego. Ma ona na celu stworzenie instrumentów wspierających przedsiębiorczość, ale także zwiększenie możliwość absorpcji środków unijnych, co osiągnięte zostanie przez zwiększenie samodzielności samorządów w pozyskiwaniu i dysponowaniu środkami publicznymi (ma temu służyć między innymi przekazanie samorządom dochodów z tytułu PIT i CIT). W wyniku tych kroków dochody własne samorządu mają wzrosnąć z 45 % w roku 2003 do 83,2 % w 2006.

Kołodko przedstawił trzy scenariusze rozwoju sytuacji z czego dwa nie przewidywały wyraźnych reform finansów publicznych. Według tych prognoz reforma wydaję się być rzeczą niezbędną biorąc pod uwagę, iż w krótkim czasie Polska może stać się krajem niewypłacalnym, który nie będzie mógł uzyskać nawet drogą pożyczki środków na pokrycie wydatków państwa. Towarzyszyć temu będą recesja, wzrost bezrobocia i wzrost długu publicznego powyżej 55% w relacji do PKB, co spowoduje automatyczne zablokowanie możliwości rządu w kwestii udzielania gwarancji i dawania poręczeń oraz spowoduje, iż nie będziemy wypełniać kryteriów z Maastricht.

"Tiger" podsumował, iż tym czego potrzebuje Polska to scenariusz stabilizacji i rozwoju:

  • nie prowadzący do gwałtownych redukcji wydatków budżetowych
  • stwarzający szansę na współfinansowanie środków z Unii Europejskiej (jeden z głównych powodów czemu nie możemy dopuścić do zmniejszenia wydatków)
  • nie wymagający podwyższenia obciążeń podatkowych
  • umożliwiający kontrolowanie tempa przyrostu długu publicznego

Kolejnymi elementami na których skoncentrował się premier Kołodko była likwidacja pewnej liczby funduszy celowych, których istnienie utrudnia kontrolę i właściwą gospodarkę pieniędzmi publicznymi, wprowadzenie systemu zakładów opieki zdrowotnej oraz funkcjonowanie jednostek szkolnictwa wyższego (koncentracja na właściwej gospodarce wysoko wykwalifikowanym kapitałem ludzkim - mam nadzieję, że się do niego zaliczamy... :)

Dużo miejsca "Tiger" poświęcił tak kontrowersyjnemu tematowi jakim jest reforma podatków. Podkreślił, iż szeroko reprezentowane przekonanie, iż obniżenie podatków spowoduje ożywienie gospodarki nie musi być prawdziwe. Często bowiem zaoszczędzone przez przedsiębiorców pieniądze nie są przeznaczane na inwestycje, lecz "przejadane". Przedsiębiorcy dopiero wtedy je zainwestują, gdy uwierzą, iż pojawi się popyt, po tej więc stronie leży problem. Jednocześnie przypomniano, iż w latach 1996-2002 zmniejszenie stawek CIT nawet o 1/3 wcale nie przyczyniło się do wzrostu gospodarczego, wręcz przeciwnie spadkom stawek podatkowych towarzyszył spadek dynamiki inwestycji. Premier podkreślił, iż jedynie na krotką metę likwidacja ulg "uszczupli zawartość naszych kieszeni" (udowadniając jednocześnie iż nie prawdą jest, że likwidacja ulg uderzy w najbiedniejszych) a te pieniądze szybko do nas "wrócą" w postaci lepiej funkcjonującego państwa na czym wszyscy zyskamy.

Premier wspomniał również o:

  • uproszczeniu danin publiczno-prawnych co ułatwi życie obywatelom i przedsiębiorcom, a jednocześnie przyczyni się do walki z korupcją
  • oraz likwidacji środków specjalnych (np. dodatków do płac, środki o charakterze motywacyjnym)

"Tiger" podkreślił, iż tak samo jak kwestia likwidacji ulg podatkowych, kwestia indeksacji wydatków stanowi dla niego "Opcję 0". A więc będzie postulował zniesienie wszystkich ulg i powiązań indeksacyjnych (powodujący ogrom kosztów i uciążliwości) a dopiero później od nowa będzie budował te powiązania w ten sposób unikający drobiazgowych i trudnych do przeprowadzenia operacji likwidacji powiązań pojedynczo jedno po drugim.

Pod koniec spotkania premier poruszył szeroko dyskutowaną kwestię wykorzystania w najbliższych latach rezerwy rewaluacyjnej (np. w celu zapłaty składki członkowskiej). Na pytanie czy tego typu postępowanie nie zwiększy podaży pieniądza i w rezultacie nie spowoduje presji inflacyjnej "Tiger" odpowiedział, iż przy odpowiedniej koordynacji polityki R.P.P. i rządu, taka działalność będzie miała bardziej pozytywny efekt niż nieskorzystanie z tej rezerwy i w efekcie wykrajanie pieniędzy na składkę prosto z budżetu. Pozostaje jedynie kwestia zgody Rady na jej wykorzystanie, co w atmosferze permanentnego konfliktu na linii rząd - rada może być trudne.

Pod koniec spotkania dyskusja zwróciła się na tory tematu marketingu politycznego i narzędzi public relations potrzebnych ministrowi finansów by zebrać poparcie konieczne do wdrożenia swych reform. Tygrys podkreślił, iż przed zetknięciem się z pracą w resorcie finansów był przekonany, iż jedynie ok. 5% pracy ministra to zabieganie o poparcie. Teraz jego poglądy diametralnie się zmieniły, gdyż jak twierdzi, jedynie ułamek jego pracy to makroekonomia, a reszta to polityczne zmagania.

Pozostaje nam jedynie wierzyć w dyplomatyczne umiejętności Tygrysa oraz w to, iż poszczególni aktorzy grający na scenie naszego polskiego piekiełka będą w stanie zrozumieć powagę chwili, szansę przed jaką stoimy, jak i zagrożenia jakie nas dosięgną, gdy nie zreformujemy naszych finansów publicznych. Oby misja premiera się powiodła i nie dane nam było naprawiać konsekwencji sporów dzisiejszych elit politycznych...

MARCIN KALINOWSKI

 
     

Góra strony | Kontakt z nami | Warunki korzystania z serwisu | Mapa serwisu | Redaktor serwisu

© & ® 2001 — 2004 Studenckie Koło Naukowe “Tygryski”