|
RELACJA Z OTWOCKA
Ula
23.3.2006
20:45
Otwock 24-26 lutego 2006
"PR nie tylko dla profesjonalistów..."
Otwarcia konferencji podjął się Prorektor ds. dydaktycznych Prof. dr hab. Kazimierz Przybysz. Bardzo ciepło wyraził się o studenckich inicjatywach i pomarańczowym tygrysie Harnasiu. 
prof. dr hab. Kazimierz Przybysz - Prorektor ds. dydaktycznych uroczyście otwiera konferencję Wieczorem damskie pokoje aż wrzały od afektu, gdyż trwały w nich przygotowania do imprezy tematycznej "Świat baśni i bajek". Dzięki temu pomysłowi na parkiecie pojawili się: Czarownica, Tygrysica, Kot w butach, dwie Wróżki, Jasmina (z Alladyna), Święty Mikołaj i inne barwne postacie z bajek i baśni. Zdaje się, że zabawa się udała, gdyż ostatnie podrygi trwały do około 4 w nocy. 
Wróżka, Czarownica, Mikołaj (jeszcze nie święty) i Fizia Pończoszanka przed imprezą tematyczną "Kraina baśni i bajek" 
Najstarsze Tygryski zapragnęły zawładnąć parkietem... Sobota rano zastała nas prezentacją przedstawicielki Excentric PR, która miała opowiedzieć o kulisach swojej pracy. Początek spotkania nie należał do najszczęśliwszych, gdyż co prawda uczestnicy konferencji pojawili się w pełnym składzie, jednak prawie cała uwagę skoncentrowali na kawie, herbacie i konferencyjnych paluszkach. Ponadto około godziny potrwały zajęcia plastyczne, gdyż każdy dostał także skoroszyt do robienia notatek. Gość odczuł nasz brak zaangażowania i zaszył się za ekranem komputera, cicho recytując instrukcję na temat przygotowywania ofert. Spotkanie ożywiły pytania, które nieco wybijając Gościa z roli "zaklinacza węży" (powolne usypianie sali), pozwoliły wyciągnąć informacje o tym, czym zajmujemy się w pracy PR-owca. 
Cóż za skupienie na twarzach... Praca wre Druga część dnia miała być i faktycznie była niespodzianką. Absolwenci KN Tygryski przygotowali dla nas warsztat kształtujący umiejętność budowania zespołu. Podzielono nas na trzy grupy, dając zadanie stworzenia plemiennego totemu, tańca i cech rozpoznawczych. Punktem kulminacyjnym miało był złożenie dziewicy w ofierze bogowi Tigerowi. W wyznaczonych salach czekały materiały do wykorzystania: kisiel, farby do twarzy, krepina, prezerwatywy; ci których z nami nie było mogą sobie tylko wyobrazić co mogliśmy z tym zrobić. 
Tygryski wykazały się pomysłowością
Po godzinie każdy zespół złożył swoją wątpliwej urody dziewicę (wybrano samych panów), zachowując się tradycyjnie patriarchalnie wobec składnych w ofierze dam. Myśleliśmy, że to koniec, jednak tego dnia nie mieliśmy zaznać litości. Związano nas za nogi (w sumie prawie 30 osób) i kazano wejść po schodach na pierwsze piętro. Dzielni i dzicy wdrapaliśmy się, gdzie trzeba. W końcu nas rozwiązano i posadzono przy stole, abyśmy poznali sekret całego tego zamieszania. 
Prof. Grzegorz W. Kołodko przypatrujący się plemionom 
Przedstawiciele plemion przypatrujący się Profesorowi Ledwo zdążyliśmy się obmyć z farb i kisielu, a już czyhała na nas Pani Dyrektor działu PR firmy Multimedia Polska. To było naprawdę wartościowe ale i porażające zetknięcie się wiedzą na temat praktyki PR-owca. Miało się wrażenie, że właśnie odziera się nas ze złudzeń o czarze tego zawodu, gdy Pani Dyrektor opowiedziała o trudach i nieprzyjemnościach związanych z jej pracą. 
Pani Krystyna Kanownik - Dyrektor Biura PR i Rzecznik Prasowy Multimedia Polska miała wiele do powiedzenia Wieczorem rozkręciła się kolejna impreza, która trwała jeszcze dłużej niż poprzednia. DJ, który zajmował się puszczeniem muzyki pierwszego wieczora (na zapleczu baru, wśród aromatu starego oleju i nieudanych schabowych) zwątpił i oddał władzę nad odtwarzaczem CD pani zza baru. Byli tacy, co z entuzjazmem przyjęli disco polo, lecz po chwili zostali oni stłamszeni przez fanów popu i R&B. ...a z imprezy fotek brak ;) Niedzielny ranek upłynął pod znakiem spotkań z "gwiazdami". Profesor Grzegorz W. Kołodko opowiedział nam o swoim doświadczeniu z PR-em, dość specyficznym, bo w wymiarze rządowym. Profesor Kołodko niezwykle nas zaciekawił i oczarował barwnością opowiadania. Ze stanu hipnozy wyprowadzał nas Rektor Prof. Andrzeja K. Koźmiński, zwięźle i rzeczowo przedstawiając PR organizacyjny na przykładzie szkoły wyższej. Na koniec Ola Lubicz wygłosiła długie podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do sfinalizowania konferencji, oczywiście nie wspominając ani słowem o swoim wkładzie (czasu i nerwów). 
Swoją obecnością zaszczycił nas Rektor. prof. dr hab. Andrzej Koźmiński, który wygłosił krótkie podsumowanie konferencji Nie da się ukryć, że trzydniowa konferencja doszła do skutku dzięki solidnemu wsparciu naszej Uczelni. Wyjazd udał się do tego stopnia, że obmyśla się już kolejne. Dzięki konferencji mamy lepsze pojęcie o pracy PR-owca a ponadto szeregi "Tygrysków" zwarły się z szeregami HR Clubu. Urszula Kuzińska

Tygryski w całej okazałości foto: Mikołaj Zakrzewski |